01.03.2013

Orecchiette con le cime di rapa



Niezwykle proste, aromatyczne danie , które  występuje w kilku wersjach 
/w zależności od upodobań smakowych i tradycji/, ale makaron orecchiette i liście brokułowe to duet nierozłączny.
W naszych ,polskich warunkach liście te można zastąpić jedynie  zwyczajnym brokułem
/...ale różnica jest spora/

Danie popularne szczególnie na południu Włoch, ale znane jest również w innych jego regionach.
Powoli kończy się zima, z utęsknieniem czekamy na wiosenne promienie słońca . Równolegle z ciepłem brakuje nam odrobiny świeżości i kolorów  w naszych posiłkach. Oczywiście w sklepach można już kupić "świeże" nowalijki , sałatę, pomidory bez smaku itp....ale przecież nie o to chodzi. Uwielbiam zieleń na talerzu i staram się zawsze odrobinę tego koloru wprowadzić do każdego posiłku.  Największe możliwości daje mi jednak zastosowanie w kuchni typowych 
zielonych , jadalnych liści .Mam na myśli np. szpinak, liście buraka /bietola/ , cykorię i liście brokułów.......którym dzisiaj poświęcam ten post. Warzywa tego /jak i wiele innych/ niestety w naszym kraju nie spotkamy. Tak więc póki mam możliwość zajadam się "trawą" nawet zimą.
 A jest to możliwe np. we Włoszech , gdzie  brokułowe liście /cime di rapa, broccoleti/   to zimowe warzywo, z którego przygotowuje się wiele ciekawych przysmaków:  dodatek do drugiego dania,  do makaronu , składnik zapiekanek , samodzielne danie .
Używa się zarówno liści jak  i "zielonych kwiatów" /brokułów/. 
A co począć jeśli ktoś cię obdaruje całą reklamówką tego  wspaniałego "zielska'? Oczywiście nie ma problemu......trochę niejadalnych części odpada i roślina kurczy się w czasie obróbki termicznej.
Jak wspomniałam warzywo to można przygotować na wiele sposobów, a więc jako pierwsze danie powstało moje ulubione: orecchiette con le cime di rapa/ czyli tzw. makaronowe uszka z brokułami/.
Powstały również dwa inne : tradycyjne risotto /TUTAJ/ i potrawka z fasolą  /TUTAJ/ .

Warzywo wygląda tak:
Cime di rapa to zimowa  roślina o ciemno- zielonym kolorze  złożona z liści z domieszką brokułów
- to taka krótka definicja zupełnie nieznanego  w naszym kraju warzywa , które można spotkać we Włoszech. Pochodzi  z tej samej rodziny ,co brokuły i  kalafior, a uprawiana jest na południu kraju.  

Składniki:/4 porcje/

500 g liści brokułowych-cime di rapa /po oczyszczeniu/
400 g makaronu orecchiette
1/2 cebuli /można pominąć -brak w oryginale/
2-3 fileciki anchois
2 ząbki czosnku
kawałeczek świeżej papryczki chilli
4 łyżki oliwy z oliwek
sól do smaku
dodatkowo: parmezan lub bułka tarta do posypania

Wykonanie:

-Brokułowe liście  oczyścić, odrzucić części niejadalne, dokładnie wypłukać i obgotować w niewielkiej ilości osolonej wody ok.8 minut  /warzywa powinny zachować kruchość/.
-Ugotować makaron.
-Cebulę  drobno pokroić, podsmażyć na oliwie.
-Dodać czosnek, pokrojoną papryczkę  i fileciki anchois, zamieszać i krótko podsmażyć.
-Wyjąć czosnek, fileciki rozgnieść.
-Podgotowane, delikatnie odsączone liście przełożyć na patelnię wymieszać i dusić 2-3 minuty.
-Ugotowany, przecedzony makaron przełożyć bezpośrednio do warzyw, zamieszać do połączenia się składników/jeśli makaron jest zbyt "suchy" dodać odrobinę wody z gotowania liści/.
-Przełożyć na talerze i posypać  startym parmezanem lub przyrumienioną bułką tartą.



Odbiegając od tradycji tego dania:   propouję dodać pokrojone , suszone pomidorki  /rezygnuję wówczas z filecików anchois , bo  za nimi nie przepadam/

2 komentarze:

  1. Fajne, wiosenne danie:) Oby takich pojawiało się już jak najwięcej:)

    Ściskam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Ostatnio upiekłam.........